czwartek, 23 czerwca 2016

IX zlot fanów Rometa.

To już jutro !!! W końcu, bo nie mogłem się doczekać. Niezdecydowanych lub nieświadomych odsyłam do forum : temat poświęcony sprawom zlotowym 

Do zobaczenia na zlocie.

niedziela, 19 czerwca 2016

Zmiany, zmiany....ubieram Ravena

W końcu trzeba było ubrać Ravena. Na zaprzyjaźnionym forum udało mi się kupić w dobrej cenie gmola, oraz wsporniki pod kufry. Oryginalne oczywiście, od Rometa R250.
Na stronie Rometa dokupiłem nowe potrójne zegary, lightbary i sakwy. Na znanym portalu aukcyjnym dokupiłem już tylko szybę. Wziąłem się za ubieranie Ravena i nawet dobrze nie zacząłem a już skończyłem. Chcąc przesunąć go trochę w garażu chciałem tylko podciągnąć tył motocykla. Złapałem, szarpnąłem i głośno zakląłem puszczając motocykl. Dosłownie oparł się o mnie (całe szczęście) i jakoś udało mi się go postawić na kosę. Szarpiąc Ravena usłyszałem jak coś mi się rozrywa w ręce. Jak się niebawem okazało zerwałem wiązanie mięśnia dwugłowego. No i wszelakie pracę jak i samą jazdę miałem z głowy na trzy tygodnie. Ale jak widać na zdjęciach już motocykl jest ubrany i jeżdżony mimo że ręka nie jest do końca sprawna.







Nowy nabytek

No i w końcu kupiłem kolejna maszynę do jazd. Tym razem troszeczkę inny typ motocykla, ale to było do przewidzenia. Wcześniejsze przymiarki do sprzętów Marcina i Darka przyniosły taki efekt.
Nie jest to może rodowity Romet, ale w 100% jest zgodny w częściach zamiennych, eksploatacji i wyglądzie.
Przedstawiam Wam Zipp’a Ravena 125.

Jest to totalny „golas”, troszkę zaniedbany z przebiegiem 1400 km. Rocznik 2015 – zarejestrowany w maju.

czwartek, 12 maja 2016

Sprzedałem Rometa

Nieraz nadchodzi taka chwila, że trzeba się rozstać z czymś co bardzo lubimy. Tak było i tym razem. Mój niezawodny Romet ZK125 znalazł nowego właściciela.
Jestem jednak przekonany, że trafił w dobre ręce i będzie mu tak samo dobrze jak i u mnie.

To że sprzedałem Rometa nie wpłynie w żaden sposób na blog. W planach jest już następca. Nie wiem czy będzie to Romet czy coś innego, ale z pewnością będzie to maszyna z jak że mocarnym silnikiem 125 cc :)

środa, 7 października 2015

Wymiana "bargrafu" - wskaźnika poziomu paliwa

W końcu się zebrałem aby zajrzeć do wskaźnika poziomu paliwa. Przestały świecić 4 diody w bargrafie.
W ciągu trzech miesięcy po kolei każda traciła życie.
Generalnie byłem pewien że jest to kwestia zimnych lutów - byłem jednak w błędzie.
Po rozmontowaniu szybkościomierza i pomierzeniu bargrafu okazało się że niestety kwalifikuję sie on tylko do wymiany.

Szybko wynalazłem na alledrogo i wcale  nie tak drogo bo za kwotę 5 zł kupiłem dwie sztuki.
Jeden bargraf zielony a drugi niebieski. Oczywiście zaszalałem i wlutowałem niebieski.
Bardzo się cieszę z tej decyzji ponieważ zielony kolor w słoneczne dni był w ogóle nie widoczny podczas jazdy, a ten niebieski kolor jest po prostu rewelacyjny. W słońcu widać idealnie. Z pewnością będzie ostro świecił jeżdżąc po zmierzchu, ale często mi się to nie zdarza. 

Co potrzeba do wymiany ?
Na pewno dobrą lutownicę - ja osobiście używam stacji lutowniczej, ale jak ktoś ma wprawę to każdą lutownicą to zrobi. Przyda się odsysarka do cyny lub taśma miedziana, jakieś kombinerki i niewielki scyzoryk bądź inny nożyk.



Na początku musimy poodginać pierścień trzymający cały mechanizm szybkościomierza(ponoć nierozbieralny  :) ), a po wyjęciu całości odkręcamy płytkę z bargrafem i staramy się nie uszkadzając innych układów wylutować bargraf. Potem wszystko robimy w odwrotnej kolejności pamiętając o odpowiednim wlutowaniu naszego wskaźnika. Gdy mamy zdjęty pierścień zaciskający całość , dobrze jest do całego wyprostować. Ułatwi nam to montaż całego mechanizmu .


Po zakończonej reanimacji naszego wskaźnika poziomu paliwa cieszymy się z własnoręcznie przeprowadzonej naprawy, na którą w ramach serwisu i gwarancji trzeba by trochę poczekać - chociaż nie wiem czy w ogóle gwarancja to obejmuje


.

poniedziałek, 21 września 2015

III ognisko w Adamowie Rososkim

Dzięki gościnności Magdy i Darka mamy za sobą kolejne już III ognisko w Adamowie Rososkim.
Niestety robi się coraz chłodniej i chyba to już było ostatnie takie spotkanie w tym roku, a szkoda wielka. Z pewnością wszyscy będziemy czekali na nadejście cieplejszych dni, aby się ponownie spotkać , zasiąść i pogawędzić przy dobrej nalewce i gorącym gulaszu By Darecki.



























piątek, 11 września 2015

Kontrolujmy nasz motocykl

Nie wiele potrzeba żeby posprawdzać czy wszystko jest poskręcane w naszej maszynie.
Zajmie nam to z dziesięć minut może a będziemy mieli pewność że nic złego po drodze się nie wydarzy.
Przedstawiam Wam zdjęcia motocykla kolegi zrobione po zgubionej podczas drogi nakrętki tylnego koła.
Dobrze że tylko tak się to skończyło, bo mogło być o wiele gorzej



Pięknie nawinięty pręt od hamulca 

Powyginane elementy są zrobione z dość twardego materiału.

Pręt hamulca nożnego